FLORENCJA ZWYCIĘŻA PIZĘ (Włodzimierz Szpak)

Gdybyśmy zapytali ludzi z kręgu kultury europejskiej, czynnych uczestników tej kultury, który z okresów w dziejach sztuki lubią najbardziej, zapewne większość z nich odpowiedziałaby: Renesans. Dlaczego to właśnie Renesans darzymy tak wielką miłością?… Odpowiedź nie jest łatwa, pomimo istnienia ogromu literatury specjalistycznej dotyczącej tego okresu, tysięcy, setek tysięcy opisów, omówień i analiz dzieł sztuki renesansowej. Pisałem już kiedyś, że „w okresie Renesansu ciało wyzwala się z niewoli duszy. Ciało i zmysły odzyskują utraconą godność, stają się nie mniej ważne niż dusza. Człowiek czci je nieraz w sposób przesadny, odreagowując w ten sposób stulecia średniowiecznego ascetyzmu, a często pogardy dla ziemskiego wymiaru człowieczeństwa. Narodzenie się na nowo, bo to właśnie oznacza Renesans, było więc przede wszystkim przywróceniem człowieka światu zmysłów”. Czy w dziełach sztuki renesansowej, prócz mistrzostwa wykonania, artyzmu, ta właśnie zmysłowość, cielesność, pociąga nas najbardziej? Może tak być… I o dziwo, nie odbywa się to kosztem duszy. Nie mamy przecież wrażenia, że obcujemy z bohaterami oper mydlanych czy jakichś kiepskich komiksów. Nagość już nas nie bulwersuje, choć raczej powinna, bo często jest dość ryzykowna i niewytłumaczalna w kategoriach czysto racjonalnych. No bo dlaczego np. w słynnej loggii na Piazza della Signoria we Florencji nagą Sabinkę porywają dwaj zupełnie nadzy mężczyźni (Rzymianie, jak wiadomo, a nie jacyś bogowie!)? Spiralnie splecione ciała emanują silnym erotyzmem… I pewnie o to szło. Czy profesorowie historii sztuki napomykają o tym swoim studentom?… Podobnie rzecz się ma z innym dziełem Giambologni znanym jako „Alegoria triumfu Florencji nad Pizą”, które znajduje się w museum Bargello, florenckim zamku z XIII wieku. Kiedyś długo stałem mocno poruszony przed tą niesłychanie dynamiczną, ponad dwu i pół metrową rzeźbą, powoli uświadamiając sobie, na co tak naprawdę patrzę. Florencję uosabia tu młoda, atrakcyjna i silna kobieta o greckim profilu, całkowicie naga, która powaliła i brutalnie zniewoliła starego mężczyznę, również nagiego, uosobienie Pizy. Cóż to za triumf, kogo nad kim?… Florencji nad Pizą?… Dlaczego naga kobieta ma wyobrażać Florencję, a nagi mężczyzna Pizę?… No nie, rzeźba przedstawia po prostu ostateczne zwycięstwo kobiety nad mężczyzną, żywiołu żeńskiego nad męskim, pełne podporządkowanie starego mężczyzny młodej, niezwykle zmysłowej kobiecie. To jest coś, o czym marzy niejedna z pań, jak również wielu panów.

Włodzimierz Szpak

Fotografie rzeźb Giambologni – Włodzimierz Szpak

O admin

Dziennikarz, autor m.in. audycji muzycznych, emeryt, o szerokich zainteresowaniach i umiejętnościach...
Ten wpis został opublikowany w kategorii GOŚCINNIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.