IMAGINACJA (Maria Magdalena Damaszk)

Często słyszymy, że żyjemy w dość niepewnych czasach.
Osobiście brak mi wiedzy na temat, kiedy były pewne ?! Ale nic to …
Już Heraklit z Efezu – starożytny filozof grecki żyjący ok. 500 lat p.n.e. użył zwrotu Panta rhei kai ouden menei – wszystko płynie, nic nie stoi w miejscu. Potrzebował zobrazować założenia swojej koncepcji filozoficznej, że wszystko się porusza, i tak tymi słowami to wyraził.
Wiemy, że wszystko na świecie jest zmienne i nietrwałe.
Wiemy, gdyż sami codziennie doświadczamy tego, co nazywamy ZMIANĄ.
„Jestem otwarty na zmiany”!!! Hmm… czy rzeczywiście ?
Warunki gospodarcze, polityczne, społeczne, egzystencjonalne, nieustannie się zmieniają, co powoduje, że w naszej osobistej sytuacji pojawiają się nowe dane. Chcemy być na bieżąco – oglądamy wiadomości, śledzimy media społecznościowe, wyszukujemy informacji.
To dość naturalny mechanizm.
Człowiek wykonujący na co dzień swoje obowiązki związane często z nadmierną presją społeczną, obowiązkiem sprostaniu oczekiwaniom rodziny, a także własnych ambicji podlega ciągłemu bombardowaniu informacjami.
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że „automatycznie” skupiamy uwagę na tym, co negatywne ? Chętnie o tym dzielimy się z innymi, a bezwiednie wpadamy w coraz to gorszy, bardziej ponury nastrój. Coś w tym jest, że informacje sensacyjne, o tragicznych wydarzeniach, wypadkach bardziej przykuwają naszą uwagę.
Wykorzystują to m.in. wszelkie media. Wielokrotnie powtarzana informacja zyskuje taką siłę, jak gdyby stawała się prawdą.
Informacje pozytywne są uznawane za oczywiste, więc je, tak jakby, zostawiamy na boku.
Czy uporczywe poszukiwanie informacji faktycznie jest pomocne?
Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że może to być bardzo szkodliwe dla naszego stanu emocjonalnego, powodować zaburzenia psychiczne?
Z jednej strony dostrajanie się do negatywnych informacji może być adaptacyjne, ponieważ ostrzega ludzi przed zagrożeniami w ich otoczeniu, przygotowując ich w ten sposób na podobne zagrożenia w przyszłości.
Podobne to nie znaczy takie same.
Sytuacja z pandemią przerodziła się (?) w sytuację z wojną na Ukrainie. Znowu ZEW do pomocy, ale zauważyć można, że im dłużej to trwa, tym bardziej jesteśmy zmęczeni, osłabieni i brak nam już sił, chęci na tę autentyczną „pomocną dłoń”. Pomagać innym mogę wtedy, gdy sam sobie pomogę w swoich codziennych sprawach a tych – okazuje się – coraz więcej. Ostudziliśmy się już emocjonalnie w związku z tym, co niesie zagrożenie wojną to… ”powtórka z rozrywki”. Nawrót zagrożenia epidemią?!!
Czy rzeczywiście jestem tak silny psychicznie, że radzę sobie z tym wszystkim ?
Wszystko można zrozumieć: kryzys gospodarczy, drożyzna, ograniczona możliwość zaspokojenia codziennych wydatków. Zrozumieć to jedno ale przez to spokojnie przejść to drugie. Ciągły napływ negatywnych wiadomości bardzo źle wpływa na nasze zdrowie. Doprowadza do konfliktów w rodzinach i grupach społecznych.
A co by się stało, gdybyśmy zamiast faszerowania się negatywnymi informacjami zajęli się czytaniem, słuchaniem, dyskutowaniem jedynie o pozytywnych reakcjach ludzkości na globalny kryzys?
Od kogo, od czego zależy to, w jakim świecie żyjesz ? żyjemy ?
John Lennon – w „Imagine” – śpiewał:
…Wyobraź sobie, że wszyscy ludzie żyją w pokoju. …
…Wyobraź sobie wszystkich ludzi żyjących chwilą obecną.
…Wyobraź sobie, że nie ma majątków.
Ciekawe, czy potrafisz.
Nie ma powodu dla chciwości, ani głodu.
Braterska wspólnota.
Wyobraź sobie wszystkich ludzi dzielących ze sobą cały świat.
Możesz powiedzieć, że jestem marzycielem.
Ale nie jestem jedyny.
Mam nadzieję, że pewnego dnia dołączysz do nas,
I świat będzie żył w zgodzie.
Mam nadzieję, że pewnego dnia dołączysz do nas,
I świat stanie się JEDNOŚCIĄ…”
Imaginacja ?

O admin

Dziennikarz, autor m.in. audycji muzycznych, emeryt, o szerokich zainteresowaniach i umiejętnościach...
Ten wpis został opublikowany w kategorii GOŚCINNIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.