LEONARDO I INNI (Włodzimierz Szpak)

Modne stało się ostatnimi czasy odkrywanie nietypowych skłonności seksualnych u znanych i uznanych twórców kultury, wybitnych artystów. Dzieje się to na fali wzmożonego zainteresowania różnego rodzaju mniejszościami (w tym mniejszościami seksualnymi), w silnym nurcie działań związanych z ich dowartościowaniem. Uważam, że zajmowanie się preferencjami seksualnymi artystów ma sens tylko wtedy, gdy te preferencje jakoś zaważyły (albo ważą) na ich twórczości. Nie mogę dopatrzyć się wpływu tychże na twórczość Karola Szymanowskiego, Freddiego Mercury’ego, Eltona Johna czy Marii Konopnickiej, ale i owszem w przypadku Jarosława Iwaszkiewicza, Michała Anioła czy Leonarda da Vinci. Zajmijmy się ostatnimi dwoma. Freski w Kaplicy Sykstyńskiej – dzieło Michała Anioła – są piękne i dziwne zarazem. Tyle nagich ciał w centralnym punkcie chrześcijaństwa, religii, która ciało i zmysły traktowała i traktuje do dziś z dużą dozą podejrzliwości. A jak te ciała są namalowane?… Po mistrzowsku i… gejowsku! – można by rzec. Na sklepieniu kaplicy Michał Anioł przedstawił 20 nagich młodzieńców o nadludzkiej urodzie i gracji, którzy do biblijnej opowieści o powstaniu świata, wnoszą jakby tchnienie pogańskiej radości. W gestach i układach ciał ci młodzi mężczyźni są bardzo kobiecy. Zdaniem siostry Beckett, wyrażają oni z potężną siłą jakąś prawdę, do której nie udaje nam się dotrzeć, prawdę bardzo osobistą, nie do zwerbalizowania… Tą prawdą jest homoseksualizm Michała Anioła, tak sądzę, czego ta skromna zakonnica nie umie, nie chce albo nie śmie wypowiedzieć. Artysta miał wielu partnerów seksualnych, kochanków, na czele z Tommaso de’ Cavalieri, który był jego największą miłością (być może tylko platoniczną, ale najbardziej żarliwą i namiętną). Michał Anioł prowadził z nim bogatą korespondencję, śląc mu m. in. pisane przez siebie wiersze miłosne.

Kto gwałtem do cię wiedzie mnie, nieznany,

Biada mi, biada, biada,

Kto mnie wolnego związał, w jarzmo chwyta?

Jeśli bez kajdan pętasz mnie w kajdany,

Jeśli pojmałeś bez ramion i dłoni,

Któż mnie przed piękną twą twarzą obroni?

(Michał Anioł)

Michał Anioł był do tego stopnia zafascynowany ciałem mężczyzny, że czasem nawet ciała kobiet przedstawiał po męsku. Wystarczy przyjrzeć się przesadnie umięśnionym Sybillom w niszach sklepiennych Kaplicy Sykstyńskiej. Również Leonarda da Vinci podejrzewa się o skłonności homoseksualne. Dla niektórych badaczy stanowią one klucz do zrozumienia twórczości artysty. W wielu dziełach Leonarda można odnaleźć ten sam typ urody kobiecej, z podobnym, choć nie takim samym, uśmiechem. Uśmiech ten swoją zagadkowością bardzo odbiega od szczerej pogody uśmiechu wczesnego renesansu. Oprócz Mona Lisy, odnaleźć go można u Św. Anny Samotrzeć, na niektórych Madonnach („Madonna wśród skał”), u Ledy z łabędziem, a nawet u Jana Chrzciciela, który „w wydaniu” Leonarda jest osobą transseksualną (androgyne).

Michał Anioł, Sybilla Erytrejska (Kaplica Sykstyńska)
Leonardo da Vinci, Leda i łabędź
Leonardo da Vinci, Jan Chrzciciel

O admin

Dziennikarz, autor m.in. audycji muzycznych, emeryt, o szerokich zainteresowaniach i umiejętnościach...
Ten wpis został opublikowany w kategorii GOŚCINNIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.