Miles Davis – „Dark Magus”

Świetny album… przypomina mi słynny koncert w Sali Kongresowej, na którym byliśmy z moją Basią w latach 80-tych… Oprócz rewelacyjnego Milesa – jak zwykle znakomita sekcja rytmiczna, plus doskonały saksofonista,  Dave Liebman. Ale preferuję pierwszą część albumu.

O admin

Dziennikarz, autor m.in. audycji muzycznych, emeryt, o szerokich zainteresowaniach i umiejętnościach...
Ten wpis został opublikowany w kategorii PLAYERY Z NETU. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.