OTRZEŹWIENIE

Podoba mi się Giorgia Meloni, przywódczyni ugrupowania politycznego, które uzyskało największą ilość głosów w ostatnich wyborach do parlamentu Włoch. Podobało mi się jedno z jej wystąpień przedwyborczych, w którym w mocnych słowach przeciwstawiła się temu wszystkiemu, co oferuje lewa strona sceny politycznej i stara się bezwzględnie wprowadzać w życie. Tym różnym próbom poprawienia człowieka oraz relacji międzyludzkich. Próbom wymierzonym w biologię człowieka, w płeć (silne tendencje do zacierania, a nawet likwidacji różnic płciowych) wzbudzającym czasem śmiech, czasem przerażenie, a czasem wstręt i obrzydzenie. Każdy, nawet średnio rozgarnięty człowiek wie, że tzw. zmiana płci nie jest możliwa, bo wycięcie mężczyźnie przyrodzenia i doprawienie mu sztucznych piersi nie czyni go jeszcze kobietą. Bo płeć w sensie biologicznym to nie tylko wygląd zewnętrzny, fizjonomia, ale właściwość określona genetycznie, a tego nie można zmienić ani chirurgicznie, ani farmakologicznie. Każdy rozsądny człowiek wie, że rodzina (powtarzam: r o d z i n a, a nie jakieś układ partnerski) to związek kobiety i mężczyzny, a nie kobiety i kobiety czy mężczyzny i mężczyzny. Rodzina to nie są dwie mamusie lub dwóch tatusiów albo rodzic 1 i rodzic 2. Tak było zawsze, od początku świata, a już na pewno od początków cywilizacji europejskiej. I te właśnie proste prawdy przypomniała na wiecach przedwyborczych Giorgia Meloni, zdobywając ogromne poparcie włoskiego społeczeństwa. Widać, że większość Włochów, zachowała jeszcze instynkt i zdrowy rozsądek, nie uległa dziwnej, pełnej sprzeczności ideologii i różnym agresywnym lobby. Żywię nadzieję, że polskie społeczeństwo będzie równie odporne na te i inne „postępowe” tendencje, które niszczą Zachód, że zachowa zdrowy rozsądek, tym bardziej, że przez prawie pół wieku było poddane tresurze, która w krajach realnego socjalizmu miała ukształtować nowy typ człowieka. I prawie się udało – „homo sovieticus” straszy do dziś, choć minęło już ponad 30 lat od upadku komunizmu. A jak wyobrażał sobie tego nowego człowieka rosyjski artysta, łatwo się przekonać, oglądając np. figury mężczyzn i kobiet rozstawione wokół Pałacu Kultury i Nauki. Ciekawsze są tutaj kobiety, silnie umięśnione, zmaskulinizowane, reprezentujące typ zwany powszechnie babo-chłopem. Wiele współczesnych kobiet próbuje się do nich upodobnić? Proszę się przyjrzeć niektórym celebrytkom, sportsmenkom, np. Madonnie, Demi Moore, Serenie Williams czy Marit Bjoergen.
Włodzimierz Szpak

PKiN – Kamienne figury socrealistyczne

O admin

Dziennikarz, autor m.in. audycji muzycznych, emeryt, o szerokich zainteresowaniach i umiejętnościach...
Ten wpis został opublikowany w kategorii GOŚCINNIE. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.